Terytorium zamorskie Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej postanowiło kilka dni temu wypowiedzieć się na temat ICO. W oficjalnym raporcie Gibraltar powiedział, że chce uregulować ICO dla bezpieczeństwa inwestorów. Jak dotąd jednak nie można mówić o ścisłych przepisach, ponieważ kraj rozważa zupełnie inny rodzaj regulacji. Przyjrzyjmy się bliżej temu, co planuje zrobić.
Upoważnieni patroni
W oficjalnym raporcie Gibraltar wskazał, że pracuje nad koncepcjami, które pozwolą na regulację ICO od początku lutego. Jednym z głównych tematów są tak zwani autoryzowani patroni, którzy będą odgrywać rolę „regulatora” rynku ICO.
„Nie sądzimy, że powinniśmy być regulatorami, bo nie sądzimy, że Gibraltar powinien pełnić rolę jurysdykcyjną z własnymi ustawami, w jaki sposób powinny wyglądać dobre tokeny.”
To słowa Siana Jonesa, która jest doradcą Gibraltar Financial Services Commission (GFSC). Wypowiedział się tak w ten wtorek podczas wywiadu dla CoinDesk. Dalej stwierdził:
„Zamiast przepisów i praw, organy nadzoru powinny pozostawić swobodę upoważnionym patronom. Ci następnie powinni wymyśleć, jak powinien wyglądać dobry ICO.”
Jones następnie wyraził swój sprzeciw wobec faktu, że ICO może być regulowane przez konkretne prawa. Uważa on, że takie modele regulacji byłyby niedopuszczalne i nieodpowiednie dla technologii blockchain. Niemniej jednak uważa, że Gibraltar będzie w stanie stworzyć zestaw wytycznych lub zasad, które będą służyły interesom wszystkich zainteresowanych. Plik ten powinien następnie pomóc upoważnionym użytkownikom w określeniu, jak powinien wyglądać „dobry ICO lub token”.
Na pytanie, czy jest to rodzaj systemu samoregulacji, odpowiedział w następujący sposób:
„Nie wiem, co sobie wyobrazić pod systemem samoregulacji, ale z pewnością brzmi interesująco. Istotne jednak jest to, że to, jak powinien wyglądać dobre ICO, określi rynek.”
Staranie nadążenia za technologią
Paul Astengo, dyrektor finansowy GFSC, powiedział dla Coindeska, że terminy pojawienia się tych „przepisów” nie są przypadkowe. Według niego te wiadomości z Gibraltaru to staranie się nadążyć za nadchodzącą technologią i uważa, że takie prawodawstwo jest logicznym krokiem. W styczniu kraj rozpoczął wydawanie licencji firmom pracującym z blockchain. Natychmiast po wydaniu licencji Gibraltar zwrócił na siebie uwagę startupów blockchain (o tym powinni pomyśleć nasi urzędnicy…).
Astengo powiedział:
„Gibraltar chce przyciągać firmy o wysokiej jakości i ludzi pracujących w branży. Jesteśmy pewni, że mogą pomóc Gibraltarowi, tak jak Gibraltar może im pomóc. Chcemy mieć pewność, że wszystkie regulacje i ustawy związane z tą technologią będą wspierać te firmy na drodze do sukcesu.”
Astengo i Jones powiedzieli dalej, że Gibraltar planuje zrobić jeszcze więcej. Częściowe regulacje powinny dotyczyć również funduszy inwestycyjnych ukierunkowane na kryptowaluty i tokeny.
„Z pewnością słuszne jest stwierdzenie, że informacje, które posiadamy o kryptoaktywach i kryptowalutach, nie są jeszcze wystarczające do uregulowania. Ale kryptowaluty są obecnie obserwowane.„
Jones jest ponadto przekonany, że przed końcem bieżącego roku dowiemy się więcej o postępach Gibraltaru w zakresie funduszy inwestycyjnych w kryptowalutach. Dostrzega kryptowaluty jako „grę długoterminową” i widzi potencjał w przyszłości, szczególnie w relacjach między klientami i firmami, a także wśród mieszkańców i rządów.
Wniosek końcowy
Gdyby wszystkie państwa zaczęły rozsądnie myśleć o kryptowalutach i wszystkim z nimi związanym, byłoby to z pewnością wielką korzyścią dla przyszłych pokoleń. Jednak osobiście uważam, że nie możemy liczyć na to, że politycy na całym świecie będą mieć tak otwarte umysły. Na przykład dyrektor generalny MFW stwierdził ostatnio, że regulacja jest nieunikniona.
Jeśli nie chcesz przegapić dalszych wiadomości o tej tematyce, włącz powiadomienie na dzwonku w lewym dolnym rogu. Możesz także śledzić nas na Facebooku.